Już długo przymierzałam się do marki Bobbi Brown, no i w końcu podczas jednej z wypraw do sieci Douglas (z tego co mi wiadomo ta marka jest dostępna tylko tutaj) mój wybór padł na Long-Wear Gel Eyeliner.

Eyeliner jest zamknięty w ładnym zakręcanym, szklanym słoiczku. Do malowania kreski musimy użyć pędzelka, najlepiej skośnego. Ja używam do nakładania pędzelka z Inglota ale nie jestem z niego tak do końca zadowolona – po nabraniu eyelinera ma tendencję do rozdwajania się.

Wracając do naszego Bobbi Brown. Jest to najlepszy tego typu eyeliner jaki kiedykolwiek używałam. Używam go od około dwóch miesięcy i ubyło go naprawdę niewiele. Według doradczyni z Douglasa powinien starczyć na rok – zobaczymy, jak na razie zapowiada się obiecująco.

Kreska maluje się bardzo ładnie, jest bardzo trwała – od namalowania około 7 rano, po całym dniu i przespaniu w niej całej nocy była praktycznie nie naruszona. Konsystencja żelu jest raczej „sucha”. Poza tym co jest dla mnie bardzo ważne nie odbija się nad powieką przy otwieraniu oka jak to miało przypadek po użyciu podobnego eyelinera z Sephory, którego konsystencja jest mokra, lepka i nie zasycha na oku.

Podsumowując… Marka Bobbi Brown na prawdę bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i chociaż nie należy do najtańszych, na pewno w przyszłości skuszę się jeszcze na zakup ich produktów.

Cena: 95 zł / 3 g

bfc-podpis