Witajcie pod dłuższej przerwie.
Jak widzicie na blogu zaszły małe zmiany i mam nadzieję, że spodoba się Wam nowa szata graficzna 😉
Zrobiły mi się już spore zaległości kosmetyczne, więc na swoje recenzje czeka całe mnóstwo dobroci 🙂
Na dobry początek chciałam się z Wami podzielić moim odkryciem ostatniego miesiąca, które na pewno pojawi się w ulubieńcach czerwca (w przygotowaniu), a mianowicie są to cienie Black Onyx.
Na cienie te trafiłam nowej drogerii, którą otworzyli na ulicy obok. Jak głosi etykietka na opakowaniu dystrybutorem cieni jest forma Victory Cosmetics Inc. z USA. Cienie, które kupiłam (zresztą jak widać na poniższym obrazku) to „czteropak”. Dostępne są również cienie podwójne oraz pojedyncze wypiekane.
Na oku wyglądają fantastycznie, bardzo ładnie się rozprowadzają no i co najważniejsze są TRWAŁE ! 🙂 Czasami, zdarzy mi się zasnąć w makijażu i cienie te potrafią przetrwać do rana, prawie nieruszone.

Cienie bardzo ciekawe!
Witam jako 30 obserwator 🙂
http://kochane-drobiazgi.blogspot.com/
Bardzo ładny zestaw cieni 🙂 Idealne połączenie kolorystyczne 😉
W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*
podobają mi się kolory tych cieni 🙂 z ich firmą nie miałam nigdy doczynienia aczkolwiek wydaje się być dość solidna 🙂
Ja chyba skuszę się na jeszcze jeden zestaw tych cieni, ale w innym kolorze.
Piękne cienie! Uwielbiam takie kolorki!