Po przeczytaniu wpisu odnośnie błędów młodości na blogu Llorandare, zaczęłam sobie powoli przypominać jakie to były kosmetyczne cuda na naszym rynku 🙂 za czasów kiedy chodziłam do podstawówki i liceum. A było to na przełomie lat 80. i 90.
Z dezodorantów szczególnie zapamiętałam ten dla młodzieży – Rap Dance. Opakowanie w krzyczących kolorach z nakrętką w kształcie czapki z daszkiem – to było coś 😉 Inne jakie się pojawiały to na pewno Limara (pamiętam, że mama kupowała taki różowy z flamingiem), Impuls i Eden firmy Cacharel, Exclamation (hasło reklamowe: Pachnieć krzykiem z wykrzyknikiem), Extase (białe z kolorowymi kwiatami na opakowaniu). Jeśli chodzi o perfumi i wody to na pewno górowała firma Coty – pamiętam ich Wild Musk, Vanilla Fields, Pret a Porter i Masumi oraz Moments Priscilli Presley, było również Kobako firmy Bourjois.
Z męskich na pewno Old Spice, Hattric (hasło reklamowe: Hattric… ten zapach za mną chodzi) oraz woda po goleniu Cedar Wood.
Kremy – pamiętam że pojawiła się seria Under 20 – były to chyba jedne z pierwszych kosmetyków skierowanych do młodzieży, później pojawił się jeszcze Clearasil. Poza tym na pewno nieśmiertelne Nivea, Oli of Olaz, Palmolive (pamiętam że miały takie duże opakowania), L’oreal Plenitude.
Kolorówka – na pewno cienie od Miss Sporty – małe, skonstruowane tak, żeby można było je ze sobą skręcać, w takie wieżyczki 😉 Pamiętam, że pojawiły się wtedy dwie marei które uwielbiam do tej pory, a mianowicie Inglot oraz Bourjois, którego róży używała moja chrzestna i to od niej się nimi zaraziłam 🙂
Pamiętam, że babcia używała pudru w kamieniu Constance Caroll, który czasem jej podkradałam.
Dziewczyny, a Wy jakie kosmetyki pamiętacie z tamtych czasów ? 🙂






Ja niestety nie pamiętam żadnego z tych kosmetyków 🙁
U mnie zapowiedź nowości od Sleeka 😉
pamięta impuls, ja kojarzę jeszcze dużo kosmetyków firmy paloma 😉
o kurcze szczerze firm nie pamietam bo zawsze kupywalam na bazarku i to byly jakies no name! 🙂 jedynie kojarze swietnie meskie old spice o ktorych wspomnialas
Z bazarkowych pamiętam cienie Ruby Rose – małe paletki, czarne pudełko ze złotym napisem i różyczką 😉
ja z lat 90 najbardziej kojarzę szampony Timotei ^^ wiem, że są nadal dostępne, ale to mój taki kosmetyk dzieciństwa 🙂
O rany!!! Mialam ten RAP! I Limare mialam ("dezodorant teeeen to Limara!"). I jeszcze Impuls ("jesli nieznajomy mezczyzna obdarowal Cie kwiatami, to musi to byc Impuls"). Piekne 🙂
Fajnie, że ktoś pamięta jeszcze to wszystko 😉
Moja kuzynka używała pudru Constance Caroll, pamiętam ten zapach do teraz. Mimo że minęło już ponad 10 lat. Czasem pudrowała mi twarz nim 😀 To było coś 😀
Ty wiesz, że ja też pamiętam ten zapach 😀
O rany, przypomniały mi się nastoletnie czasy 🙂 Do dzisiaj pamiętam zapach Extase w wersji fioletowej.
Ja pamiętam dezodoranty Spice Girls, błyszczyki w szklanych opakowaniach z kulką i perfumy Być Może 🙂